Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy. Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco:
- Kicha - wydusza z siebie wreszcie facet.
- Słucham?
- Kicha.
- Jaka znowu kicha?
- Rybka kicha. Chora jest, znaczy się.
- Panie, coś Pan! Jak rybka może Panu kichać? A w ogóle ja jestem onkologiem, więc czemu przynosi Pan do mnie chorą rybkę?!
- Kolega Pana polecił. Podobno raka Pan wyleczył...
Link
O stronie
MaxDowcipy.pl to strona, na której znajdują się starannie dobrane dowcipy, kawały, żarty i śmieszne filmiki. Do naszych zasobów dodajemy jedynie te materiały, które w naszej ocenie potrafią choć trochę zaciekawić badź rozśmieszyć naszych czytelników.