Dowcip
Przychodzi facet do psychologa:
- Panie doktorze, wydaje mi się, że w mojej lodówce ktoś mieszka.
- Dlaczego pan tak myśli?
- Widziałem jak żona nosi tam jedzenie.
Dowcip
- Czy jest pan przesądny? - pyta ortopeda pacjenta.
- Ależ skąd panie doktorze.
- To dobrze, bo od jutra będzie Pan wstawał tylko lewą nogą.
Dowcip
Pacjent w szpitalu do pielęgniarki:
- Ale to lekarstwo jest obrzydliwe!
- To nie lekarstwo. To obiad.
Dowcip
W szpitalu psychiatrycznym
- Panie doktorze, niech mnie pan zabierze z tej sali i wypisze ze szpitala, tam są sami nienormalni
- Dlaczego?
- Jeden to Kazimierz Wielki, inny to Jan III Sobieski czy Zygmunt III Waza.
- Dobrze, pomyślimy. Jak się pan nazywa?
- Napoleon Bonaparte
Dowcip
W szpitalu, lekarz do pacjenta:
- Mam dwie wiadomości, dobrą i złą, od której mam zacząć?
- Od złej.
- Przykro mi, ale musimy amputować panu obie nogi.
- A dobra wiadomość?
- Sąsiad z łóżka obok chce kupić pańskie kapcie.
Dowcip
Przychodzi starsza pani na badania. Laborantka pobiera krew i mówi:
- Teraz poproszę o pojemnik z moczem.
Babcia stawia butelkę na stoliku. Zdziwiona laborantka mówi:
- To przecież nie mocz tylko koniak!
Babcia:
- O rany, to co ja dałam lekarzowi.