Życzenia na urodziny oraz inne okazje. Życzenia na Wielkanoc i Boże Narodzenie.
Banner
Banner

Kawały

Dowcipy o babie

Wchodzi baba do drogerii:
- Co może mi pan polecić na twarz?
...
- Worek

Przychodzi baba do mięsnego, przygląda się mrożonym kurczakom. Wybiera, przekłada, miesza lecz nie znajduje dostatecznie dużego. Woła ekspedientkę.
- Jutro będą większe?
- Nie, nie będą - są martwe.

Przychodzi baba do lekarza z garnkiem wrzątku.
Lekarz jest wściekły i krzyczy:
- A na ch*j mi to! Aaaaaaaa!

- Przychodzi baba do sklepu i mówi:
- Po ile jest ta gazeta?
- Która?
- Ta za 2.50 zł.

Stoi stara babcia w aptece w ogromnej kolejce.
Podskakując, kręcąc się pogania wszystkich:
- Szybciej!
- Co się szlajasz?
- Szybciej!
Kiedy w końcu doszła do kasy krzyczy:
Szybko lek na sraczkę! Szybko!

Przychodzi baba do lekarza z kranem na czole i w ręce trzyma chipsy. Lekarz pyta:
- Co pani dolega?
- Kranczips

Przychodzi baba na pocztę.
Pracownica poczty daje jej telegram.
Baba tak czyta i czyta i się skrobie po piczce.
Na to ludzie stojący w kolejce:
- co pani?
- no co, tu jest napisane: POGRZEB W SZCZECINIE.

Przychodzi baba do urzędu i wypisuje kartę, oddaje urzędnikowi. A urzędnik:
- Musi pani postawić kropkę.
- Niech pan postawi.
- Nie, nie bo ta kropka musi być napisana pani charakterem pisma.

Przychodzi baba do lekarza z listkami na głowie.
- Co pani tak zdębiała?
- A, czasem tak mi włosy dęba stają.

Przychodzi baba do lekarza z książką na głowie.
Lekarz pyta co pani jest?
- Facebook

Przychodzi baba do kiosku i mówi:
- Poproszę te chipsy za 90gr.
Kasjerka podaje i mówi:
- Proszę bardzo.
Baba na to:
- Przepraszam, ile te chipsy kosztują?

Baba przychodzi do lekarza i mówi:
- Śnią mi się postacie z Gwiezdnych wojen
- A kiedy to się zaczęło?
- Dawno, dawno temu w odległej galaktyce.

Przychodzi baba do lekarza z wielkim słoikiem dżemu.
Lekarz pyta:
- Co pani jest?
- Monster jam

Przychodzi baba do lekarza a lekarz biega wokół biurka:
– Co się panu stało, panie doktorze!
– Lekarz okręgowy!

Przychodzi człowiek do lekarza z półką na głowie.
Lekarz się pyta:
- Co panu jest?
- Pułkownik.

Przychodzi baba do spowiedzi i mówi te grzechy i mówi, a ksiądz patrzy za nią wielka kolejka i mówi:
to niech pani jutro przyniesie tyle ziemniaków ile pani ma grzechów.
Na 2 dzień baba przyniosła worek ziemniaków.
Ksiądz mówi: aż tyle?
A baba mówi: mój syn stoi jeszcze ciągnikiem z dwoma wozami.