Życzenia na urodziny oraz inne okazje. Życzenia na Wielkanoc i Boże Narodzenie.
Banner
Banner

Kawały

Dowcipy o dresiarzach

Kawały o dresiarzach. Największy wybór żartów o dresach. Sebixy i inne chłopaki z osiedla to główny motyw tej kategorii dowcipów. Zbiór bardzo prymitywnych kawałów. Każdy z nas posiada w głowie obraz typowego polskiego dresiarza. Dres z trzema paskami, łańcuch na szyi i czarna bmka to tylko niektóre znaki rozpoznawcze tej grupy społecznej. Bardzo wiele czasu spędzą tutaj osoby, które lubią się śmiać właśnie z tej otoczki typowego dresiarza. Kawały, które rozbawiają najbardziej. Znakomite kawały o osiedlowych typach dresiarzy.

Banner

Rozmowa dwóch kumpli:
- Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
- Nie, a dlaczego?
- Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
- A drugi raz?
- To był Sagem.

Spotykają się dwaj koledzy pod blokiem.
Jeden mówi do drugiego:
- Ty kurna, a ty tą Mariolkę kurna znasz?
- No znam.
- A wiesz kurna, zaprosiła mnie wczoraj do siebie.
- E, zalewasz.
- No kurna nie zalewam, mówię kurna jak było. Potem wypiliśmy sobie coś nie coś.
- E, zalewasz.
- No kurna nie zalewam, mówię kurna jak było. Potem położyła się na łóżko.
- E, zalewasz. Naprawdę?
- No kurna nie zalewam, mówię jak było. A potem powiedziała, żebym kurna zrobił to co potrafię najlepiej.
- E, zalewasz. I co zrobiłeś?
- No kurna nie zalewam, mówię jak było. Więc podszedłem do niej i zawaliłem jej z dyńki.

Rozmawiają dwaj dresiarze:
- ej byłem wczoraj na imprezie
- no i co, no i co?
- spotkałem fajną laskę
- no i co, no i co?
- poszliśmy do niej
- no i co, no i co?
- kazała się rozebrać i zrobić to co umiem najlepiej
- no i co, no i co?
- jak jej z bani zarąbałem.

W tramwaju rozmawia dwóch dresiarzy:
- Ej, może bilet skasuj!
- Komu?

Spotyka się dwóch dresiarzy:
- Stary, byłem wczoraj na dyskotece, taką laskę zajebistą...
- EEE, cienki jesteś. Stary, ja wpadam na imprezkę w nowym dresiku, łańcuch na łapie. Taką laskę wyrwałem, poszliśmy na plażę. Ta się rozbiera i do mnie "rób co umiesz najlepiej"
- I co? Bzyknąłeś ją?
- Nieeee. Z bańki jej jebnąłem

Idzie sobie chłopak ulicą w Nowej Hucie.
Podchodzi do niego kilku gości w dresach i pyta:
- Wisła czy Cracovia?
- Spokojnie panowie, ja z Warszawy jestem…

Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni:
- Czy jest chleb wiejski?
- Przecież to jest pralnia.
Drechu wziął i wpier****ł pracownikowi pralni.
Następnego dnia drech znów wchodzi do pralni:
- Bagietkę poproszę!
- Chłopie zrozum t.o.j.e.s.t.p.r.a.l.n.i.a
- Bagietkę poproszę!
- Spierd***j!
Dresiarz znów pobił pracownika pralni.
Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres:
- Czy macie banany?
- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?
- Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...